sobota, 7 grudnia 2013

Cześc szósta- "Nie chcę, nie znaczy - nie umiem"

-Sophie, jak rozwiązałaś równanie?- matematyk, pan Duke Selphish wyrwał Soph z zamyślenia
-Yyy, słucham?- ocknęła się i gorączkowo szukała nauczyciela wzrokiem.
-Panienko Meller, na moich lekcjach się pracuje, a nie myśli o kolejnych pokazach mody w Wenecji!-rozzłoszczony nauczyciel wstał z krzesła i szybkim krokiem podszedł do ławki Soph. Jeżeli myślisz o zdaniu matury- weź się garść!- prychnął i odszedł do biurka. Steven, jak rozwiązałeś równanie?
-Sophie? Co się dzieje?- Kadra odwróciła głowę do przyjaciółki.
-Nic, to po prostu ósma lekcja i jestem zmęczona- uśmiechnęła się lekko
-Zaraz koniec- Kad puściła oczko i wróciła do liczenia.

Po równych ośmiu minutach dzwonek zadzwonił i wszyscy uczniowie wybiegli z klasy, jak stado spłoszonych koni.

-Soph! Poczekaj!- Kadra zatrzymała przyjaciółkę przed szkołą.
-Co tam?- ubrała okulary przeciwsłoneczne, a w tym czasie Kadra Ją dogoniła
-Myślałam, że może chcesz pogadać? Pojedziemy do kawiarni?- uśmiechnęła się
-O-okay- zawahała się Sophie
 
Wsiadły do auta Kad i ruszyły w stronę centrum. Przedarły się przez korek i zaparkowały przed ich ulubioną cukiernią.

-Poprosimy dwa razy Latte i ciasto orzechowe- Kad podeszła do lady i zamówiła jedzenie, a Sophie wybrała dla nich miejsce.
-Jesteś wykończona- westchnęła Kad siadając na kanapie przed Soph
-Ten matematyk to frajer! O co Mu w ogóle chodziło?
-O równanie-Kad wysunęła język
-Nie miałam nawet spisanego tego równania z tablicy- mruknęła
 
Kelnerka przyniosła im, ich zamówienie.
-Co się stało?-kadra zjadła z łyżeczki pianę mleczną.
-No sama nie wiem, jak zacząć- jęknęła Sophie i zrobiła to samo, co Kad.
-Powoli, od początku- uśmiechnęła sie zachęcająco.
-To już tydzień, jak Justin mnie "uratował"- zrobiła palcami cudzysłów w powietrzu i spojrzała na przyjaciółkę.
-No rzeczywiście- przyznała Kad
-On codziennie do mnie pisze...
-Odpisujesz Mu?-dociekała Kadra
-Tak- mruknęła Sophie
-W czym jest problem?- upiła łyk kawy
-Ciągle o Nim myślę- Kad w głowie przybiła sobie piątkę.
-To coś złego?- opanowana ciągnęła temat
-Tak, bo nie chcę sie z nikim wiązać, a On do tego dąży? -uniosła prawą brew i wpatrywała się w przyjaciółkę.
-No może teraz nie, ale za jakiś czas możesz z Nim być?
Sophie pukała palcami o blat stołu i wpatrywała się skupiona w oczy Kad.
-No?
-Masz rację- uznała Soph
-Wiem- triumfalnie odparła Kad. Bierzmy się za ciasto- poruszyła brwiami.



                          ~Dzień z perspektywy Justina~

-Wydaje mi się, że jesteśmy w połowie sukcesu- oznajmił Dann prostując ręce i rozsiadając sie w fotelu.
-To będzie hit!-radośnie krzyknął Alfredo. Co z Tobą?- spojrzał podejrzliwie na Justina
-Co?- mruknął wyrywając się z zamyślenia.
-Co z Tobą nie tak?
-Jestem po prostu zmęczony...- wyjaśnił z obojętnością
-Justin, to nie to. Dobrze o tym wiesz!- dociekał Fredo
-Boże, jesteś gorszy od mojej babci!- jęknął i potarł kark.
-Martwimy się- Dann uniósł zmyślnie brew nad lewym okiem.
-Nie macie czym!- zapewnił Justin.
-Dziewczyna? Znowu myślisz o Selenie?- Alfredo kucnął przy Nim i spojrzał w oczy.
-Nie, to nie Ona!- zaprzeczył stanowczo
-To kto?- ze zdziwieniem zapytał Dann
-Sophie...- mruknął i spuścił głowę
-Córka Richarda?!- krzyknął Dann
-Ciszej bądź!- syknął Jus
-Podoba Ci się?
-Bardzo...
-To do Niej startuj!- bez zastanowienia powiedział Alfredo
-Kiedy próbuję! To nie wychodzi!
-Bo dziewczyny lubią być niedostępne... A jaka Ona jest? Jak wygląda?
-Ma piękne, długie blond włosy- zamyślił się. Słodki uśmiech i błękitne oczy. Ma około 160 centymetrów wzrostu. Boską figurę!
-Nasz maluszek się zakochał- zagruchał żartobliwie Dann
-Tez byś to zrobił, jakbyś Ją zobaczył!
-Mam żonę!- wytknął język

-Jest jeden problem...- szepnął
-Poznałem Ją, jak płakała po zerwaniu z chłopakiem
-O cholera...- mruknął Fredo.








Przepraszam, ze tyle czekacie znowu :-( Mogę was jedynie pocieszyć tym, że zacznie się pełna akcja fabuły opowiadania :3

Jednak od razu Wam powiem, ze bez 3 komentarzy ja nie ruszę z miejsca. Po prostu to motywuje i wiem, ze ktoś czeka...


Do miłego :-*

1 komentarz:

  1. Kocham opowiadania!!! Sama je piszę, więc zapraszam do siebie. http://magiapisaniaa.blogspot.com/ Obserwuję i liczę na to samo!
    Miłego dnia <3

    OdpowiedzUsuń